Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Dzień bez odkładania tkanki tłuszczowej - przykładowe posiłki cz. 2

Nie odmawiam sobie przyjemności - pomimo oponki

:: nieodmawiamsobie ::

Dzień bez odkładania tkanki tłuszczowej - przykładowe posiłki cz. 2

Tkanka tłuszczowa nie będzie nam się odkładać jeżeli nie zmusimy do tego naszego organizmu. Dlatego też jedzmy, gdy tylko poczujemy najlżejszy głód i nie przejadajmy się "na zapas". Dzisiaj powracam do cyklu całodziennych posiłków (poprzedni wpis z tego cyklu możesz przeczytać tutaj). Zasady komponowania moich posiłków są dwie: po pierwsze - produkty mają dać się kupić wszędzie a posiłek ma być banalny i szybki do przygotowania; po drugie - rozkład posiłków ma zapewnić tyle energii, ile potrzebuje mój organizm (jeśli chcecie sprawdzić Wasze zapotrzebowanie - zapraszam na facebooka gdzie wrzuciłam przydatny kalkulator energetyczny) - czyli niecałe 2000 kcal.

To cykl wpisów, do którego będę powracać a ponieważ nie lubię za dużo przesiadywać w kuchni, kombinować to będę nadal korzystać z Waszych inspiracji. ;) Jeśli więc macie na swoim blogu wpis z szybkim w przygotowaniu przepisem na dobry i pożywny posiłek - wrzućcie mi link na facebooku - jeśli jest wystarczająco prosty, nie wymaga biegania za składnikami po całym mieście a przy tym jest pożywny i do zastosowania w diecie sprzyjającej zapobieganiu oponce na brzuchu - na pewno podlinkuję - nie będę cytować, przepisywać - po prostu przepis jest Wasz i tyle!

Dzisiaj moje i Wasze propozycje na, nie karmiące oponki, około 2 tysiące kalorii dziennie. Dodatkowo, starałam się tak skomponować menu, by być w zgodzie z koncepcją cykli dobowych organizmu, o których niedawno pisałam.

Śniadanie ok. 330 kcal

Placuszki owsiano-bananowe z kiwi. Przepis na placuszki znajdziecie tutaj z tą różnicą, że ja osobiście odradzam podawanie placuszków z zaproponowanym syropem bananowym. Placuszki same w sobie są bardzo słodkie i dosładzanie ich słodkim syropem to kiepski pomysł. Ja po prostu kroję kiwi na plasterki i kładę po 1-2 plasterki na każdy placuszek. Placuszki w moim wykonaniu wyglądały mniej więcej tak a wykonać je możecie spokojnie dnia poprzedniego, by rano wrzucić je dosłownie na 1-1,5 minuty do mikrofali i pokroić kiwi nie tracąc cennego czasu na przygotowania - zjeść ;).

Przekąska ok. 140 kcal

Zjeść przekąskę powinniśmy najdalej jakieś 2-3 godziny po śniadaniu. Dzisiaj proponuję coś gotowego, ale zdrowego - jogurt z brzoskwiniami i ziarnami zbóż. Zawiera on dużo witamin i błonnika, który oczyszcza nasze jelita z nagromadzonych złogów. Co jest szczególnie ważne dla naszego organizmu w etapie cyklu dobowego, w którym o tej porze się znajduje.

Drugie śniadanie ok. 700 kcal

Na drugie śniadanie, jedzone mniej więcej w połowie dnia pracy, polecam dziś sałatkę z pora i szynki, na którą pełen przepis znajdziecie tutaj. Do sałatki proponuję skibkę chleba z żółtym serem.

Podwieczorek ok. 250-280 kcal

Zjedzenie podwieczorkowej przekąski to nie tylko znak dla organizmu, że nie musi gromadzić zapasów w postaci tkanki tłuszczowej, bo będzie miał dostarczane składniki energetyczne. Podwieczorek to także przyjemne kończenie dnia w pracy. Dlatego, jak dla mnie, musi on być nieduży a pyszny i - co tu dużo gadać - trochę grzeszny, bo słodki! ;) Dzisiaj proponuję bezczelne zjedzenie słodkiej mufinki na godzinę przed wyjściem z pracy!

Kolacja ok.550 kcal


Pamiętajmy, by kolację zjeść najpóźniej przed godziną dwudziestą. Później już nasz organizm potrzebuje spokoju na przyswajanie wartości energetycznych.

Kolację na dziś zaczerpnęłam, z małymi zmianami, od Ejszetki - piersi z kurczaka nadziewane bazylią. Jakie zmiany? Ano przede wszystkim - ja lubię zawsze, wszystko, robić na kilka dni, więc kaloryczność macie przeliczoną dla przypadku 4 piersi (oczywiście jednorazowo jemy jedną pierś) a jako dodatek - troszkę ziemniaczków. Smakuje pysznie i lekko - w sam raz na wieczór!

Oczywiście, nie podjadamy nic poza zaproponowanymi przeze mnie posiłkami a w trakcie dnia wypijamy około 2 litry płynów – najlepiej jeśli będzie to, tradycyjnie, woda z odrobiną cytryny a do śniadania – ciepła herbata (wszak za oknem robi się bardzo nieprzyjemnie :( ).

Jeśli chcielibyście mi coś zaproponować z Waszych blogów - zapraszam na facebooka!






Głosuj (0)
Potrzydziestka 17:35:43 11/10/2015 [Powrót] Komentuj